Ahhh, co to było za wydarzenie, polsko-holenderski ślub humanistyczny Asi i Jordiego w lesie! Co za ceremonia! Nie muszę pisać o emocjach (ile i jakie towarzyszyły), bo widać to wszystko na zdjęciach ale poruszyło i mnie do głębi wszystko. Już sam widok wzruszonej Pary Młodej, Ich bliskich, wiązanie słowiańskiego węzła z pomocą najbliższych i cała, humanistyczna ceremonia, były bardzo poruszające. A poprowadził ją Pan od ślubów (podlinkowuję dla zainteresowanych).
W trakcie wydarzenia zmieszało się kilka narodowości, a goście przybyli z 20 różnych krajów! Niesamowite. Nikomu nie przeszkadzało, że był to czwartek 🙂 Nomen omen – rocznica związku Asi i Jordiego.
Pogoda też wyjątkowo dopisała. Słonko raz się pojawiało, raz znikało, wręcz idealnie 🙂 I miejsce, do którego często zaglądam z aparatem i bardzo lubię tam pracować: Cicha23 w podwarszawskich Markach. Do tego wszystkiego wyluzowana Para Młoda i goście, którzy naprawdę szczerze cieszyli się, że są tu dla Nich i celebrują Ich wielki dzień wspólnie. Największą radością dla mnie jest towarzyszenie takim ludziom i możliwość uwieczniania tych momentów dla nich 😉
W tym skróconym reportażu przeplatam historię kilkoma analogowymi ujęciami.
Miłego oglądania!
































































































































































