I tak to było! Upalna, czerwcowa niedziela i oni ze swoimi najbliższymi. Ślubu udzielał ksiądz – kolega, który przyjechał do kościoła motocyklem (szanuję!), dzieciaki stanowiły mniej więcej połowę gości ;)), a tort był tak piękny, że naprawdę żal go kroić!

Zobaczcie sami.

Miłego oglądania!

PS. Zaczniemy od kilku czarno-białych ujęć z przekroju całego wydarzenia. Pamiętacie jednak, że jest to jedynie wycinek obszernego reportażu. Jeśli chcielibyście obejrzeć całą galerię, ponieważ jesteście zainteresowani współpracą ze mną – napiszcie do mnie, a wyślę dostęp do galerii, razem z ofertą <3.

Miejsce wesela: Cicha23 w podwarszawskich Markach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *