Jakby to napisać… z tymi ludźmi był po prostu OGIEŃ. Sama nie dowierzam, jak plotą się losy moje, Wasze, nasze. I nie tylko ludzkie! Czy wiecie, że czerwony, duży Fiat ze zdjęć, którym ta cudowna dwójka pojechała do ślubu, był kiedyś bohaterem moich sesji świątecznych? 🙂 Ponadto, żeby było zabawniej, jego poprzednią właścicielką była moja koleżanka. Podróżowałyśmy razem żukiem po Ameryce Południowej. Tu poczytacie o tej podróży więcej 🙂

Kocham auta klasyczne, tak samo jak ta dwójka i Ich przyjaciele. To m.in. dlatego bawiłam się przednio i uśmiech nie schodził mi z buzi tego dnia.

W związku z tym, że wszyscy lubimy retro klimaty – nie mogło zabraknąć ze mną na tym ślubie mojego vintage aparatu z lat 90-tych i kilku klisz! Zobaczcie sami efekty, jak fajnie wymieszały się te zdjęcia 😉

Startujemy od analogowych i kończymy, ale tam czekają na Was ujęcia czarno-białe!

Dodatkowo, tak bardzo się cieszę, że po raz kolejny mogłam gościć w tak pięknym i klimatycznym miejscu, jakim jest Siedlisko Polanka. Miejscu, w którym czuć ogrom włożonej pracy z serca. A takie lubię najbardziej i czuć to na odległość!

Miłego oglądania ♡.

Jak rozpoczęłam ten wpis analogowymi ujęciami, tak i na koniec dzielę się nimi:) Jednak już bez koloru. Z pewnością mogę napisać, że jestem zakochana w tym retro klimacie! I nie tylko ja! Co raz częściej spotykam się na weselach z sytuacjami, w których goście proszę o to jedno jedyne zdjęcie na kliszy właśnie 🙂 Bez wątpienia to jest coś wyjątkowego :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *