Czasem łapię się na tym, że długo myślę nad miejscem na sesję, szukając gdzieś daleko, kombinując. Tymczasem, to co piękne jest na wyciągnięcie ręki. Długo czekałam na wiosnę.  Jak chyba każdy :). Łapiąc więc pierwsze ciepłe i słoneczne dni, pojechaliśmy z Natalią i Patrykiem na wieś. To właśnie tam upolowaliśmy piękne miejsca na ładne, naturalne i swobodne kadry.

Najlepszym tłem okazały się stare drzwi od stodoły, drzewa i zielona trawka:)

 

Dzięki przepięknej MAKRAMIE, którą zrobiła Zuza – zdjęcia nabrały niepowtarzalnego klimatu! (to ta plecionka wisząca na stodole:)). Dziękujemy za nią!

Jak dobrze, że wszystko było “pod ręką”! Nawet lasek brzozowy i wieloletnie świerki!

Ahh, młodzi i piękni!!!!! Jak miło fotografować takie “pure love”.

Jak wieś, to i sianko!

 


Nie mogło zabraknąć też LASU! To przecież takie wspaniałe miejsce… gdzie wszystko zwalnia, uspokaja się, a nam nie pozostaje więcej, jak zrelaksować się, odpocząć, dotlenić, posłuchać ptaków i nacieszyć oczu. Wsiedliśmy więc w samochód i dosłownie po kilku minutach byliśmy już w lesie. Trafiliśmy akurat na porę dnia, kiedy słońce było niżej i promienie pięknie wpadały do środka, między drzewami. Nie czekaliśmy długo. Panna Młoda wskoczyła w trampki i po chwili złapaliśmy takie kadry <3.

Spodobało nam się tak bardzo, a Młodzi złapali takiego luza w pozowaniu, że ciężko było nam rozstać się z lasem :))).


A na koniec końców – poszaleliśmy na piachach 🙂

Nie masz jeszcze fotografa na swój ślub ? Odezwij się do mnie 🙂 Napijemy się wspólnie kawy, porozmawiamy i poznamy. Potem pozostanie Wam tylko oglądanie zdjęć z uśmiechem i na nowo przeżywanie tych chwil :))

Do zobaczenia!

Ola

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.