Mam taką tendencję, a może bardziej otwartość na ludzi, w połączeniu z osobowością, do przyciągania wielu fajnych projektów:) Cieszy mnie to niezmiernie. Co chwilę dzieje się coś innego, fajnego, ciekawego. Spotykam super ludzi, którzy mówią: “tak, wchodzę w to!”.

Podobnie było z Kasią. Pół żartem, pół serio, ale prawie że prosto z Rio de Janeiro, czy Korei do naszego małego Fiata w Warszawie!

A dlaczego “Fifty na Pół” ? A no dlatego, że to kanał na YouTubie, który prowadzi Kasia. Z pochodzenia jest Polką, ale większą część swojego życia spędziła w USA.

 

Udało nam się spotkać na kilka godzin w Warszawie. To był bardzo intensywny, energetyczny, pracowity i po prostu fajny dzień!

Lato w mieście w pełni, a my musiałyśmy przemieścić się w inne punkty, dzięki czemu zapewniłam Kasi ograniczony dostęp powietrza, zapach benzyny i głośny dźwięk silnika w Maluchu 🙂 Co zrobić, takie uroki jazdy nim 🙂 Ale to jest właśnie super! Mijani przechodnie machają, uśmiechają się i z sentymentem wspominają lata, kiedy to Maluchem jeździli po Polsce i za granicę na wakacje.

Trochę przypadkiem, a trochę nie, trafiłyśmy na BARDZO fajną lokalizację do zdjęć. Graffiti, Maluch, Kasi różowe włosy i przebijające się przez okna światło dały naprawdę świetne tło naszym hipstersko-miejskim zdjęciom!


Często okazuje się, że idąc do miejsca, które wcześniej obejrzałam pod kątem kadrów, światła itp., przypadkiem odkrywam zupełnie inne, nowe, będące w bliskim otoczeniu docelowego. Tak było i tutaj :).

Portret, który widzieliście na początku wpisu, jest moim ulubionym z całej sesji. Mamy jeszcze kilka innych z tego miejsca. Zobaczcie sami:). Kolorowa ławeczka “zrobiła robotę”.

Nie mogło też zabraknąć zdjęć z symbolem Warszawy w tle. Oczywiście mam na myśli Pałac Kultury i Nauki. Pora dnia, jaką wybrałyśmy na sesję nie była najbardziej trafioną. Z dwóch powodów: bardzo duży ruch na ulicach Warszawy i mocne słońce. Piątek, przed południem. High five 🙂 Ale! W momencie kiedy dwie osoby fajnie ze sobą współpracują i obydwie chcą fajnego efektu, a czasu jest bardzo mało, wszystko jest możliwe! Nawet, jeśli trzeba zablokować na kilka minut jedną z najbardziej ruchliwych ulic miasta :).

j

Jeśli ktoś z Was trafił tutaj po raz pierwszy i nie wie o co come on z małym Fiatem – zapraszam na Jego fanpage i instagram! @Maluchempopolsce.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.