Jak nie pracuję to albo od tej pracy odpoczywam albo szukam inspiracji. Jedno natomiast nie wyklucza drugiego 🙂 Czym się inspiruję ? Jeśli nie jesteś tu po raz pierwszy, na pewno zauważysz, że NATURĄ! Jest mi tak bliska i tak prawdziwie się w tym czuję, że chyba przesiąka moje sociale, szczególnie instagramowe stories 🙂 – to mniej oficjalna forma do pokazania Wam zaplecza mojej pracy, a czasem zwykłego codziennego życia, pogadania do Was i tym podobnych. Także wpadajcie na mój instagram, jeśli chcecie być bardziej na bieżąco, niż na blogu. Adres do wyszukania: aleksandra.rosa.fotografia .

Miejsca, które wczoraj odwiedziłam z bliskimi, to przypadkowo znalezione w sieci warmińskie perełki (przez moje wyszukiwania już chyba internet sam podrzuca powiązania;)). Zrobiłyśmy rezerwację, spakowałyśmy się i pojechałyśmy. Nie mogłam nie zabrać ze sobą aparatu. Trzy godziny w trasie i tadam! Taka piękna prostota ukazała się naszym oczom. Najpierw odwiedziłyśmy Glendorię i ichniejszą stodołę, od której nie mogłam oderwać wzroku, a głowa o mało nie urwała mi się z szyi. Czerwona cegła w połączeniu z drewnem, polne kwiaty, ‘mobilna’ recepcja, ogromny piec i biała kanapa. Wymieniać by i wymieniać. Miejsce totalnie pasujące pod rustykalne przyjęcie weselne w totalnej głuszy. Właśnie w takich klimatach chcę Was fotografować!

Jestem na maksa zakochana w prostocie, minimalizmie, polskiej stodole, surowych murach, drewnie, śpiewających ptakach, otulajacych dane miejsce. Nic tak pięknie nie zaopiekuje się nami w pięknych i ważnych chwilach <3 , a ja z przeogromną przyjemnością i szczęściem w oczach zachowam takie chwile na długo w pięknym albumie.

Zresztą, zobaczcie sami!

Po intensywnym ‘nacieszeniu się’ stodołą, przeszłyśmy kilka kroków przez łąkę i drzwi do lasu… <3

znalazłyśmy się w CAMP SPA. Tam przyszedł moment na totalną odcinkę i oddanie się w ręce relaksu. Po cudnym (bolącym :D) masażu całego ciała, który pozwolił na wypuszczenie stresów i spięć w ciele, relaksie na trawie i w leśnej jacuzzi, wyszłyśmy jak nowo narodzone!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.